RSS
 

Gotujemy pełną parą! Bohaterzy z Krainy Lodu Was zapraszają! Konkurs!

08 lip
0 Flares 0 Flares ×

 

Chyba każda z Mam spotkała się z sytuacją gdy dziecko na jedzenie mówi NIE!
A są takie, u których NIE to ulubione słowo ;-)
Wiecie jakie są na to sposoby!
Pomysł i urozmaicenie na talerzu!

Wydawnictwo Zielona Sowa ma dla Was ratunek i wsparcie!
Gotujemy pełną parą. Gorączka Lodu – Disney !!!

Czy są dzieci, które nie kojarzą Elzy? Olafa? Swena?
Gdy zaprosicie je do kuchni wraz z tą książką zrobicie cuda jakich mało, a dzieci nie dość, ze będą same robić, to potem z radością będą zajadać!

Autor książki to znana Pani Katarzyna Błażejewska-Stuhr. W sposób bardzo łatwy i kolorowy oraz przystępny zachęca krok po kroku do gotowania!
Na 80 stronach znajdziecie śniadania, przekąski, desery i obiadki!


Oprócz smacznych pomysłów na posiłki są też ciekawostki dotyczące produktów – Skąd pochodzą? Gdzie rosną? Jak się je zbiera?
A wszystko z bohaterami bajki, na każdej stronie!!! Moja córcia jest zachwycona

Ja już dla Was mam przygotowane 2 przepisy, które zobaczycie już po niedzieli,
pokaże Wam jak łatwo zrobić cuda i cudeńka z tej książki.


Oczywiście to nie koniec, bo bawić się będziemy z dziećmi jeszcze nie raz, tyle tam fajnych rzeczy do zrobienia!
Ale dla Was mamy taką książę w PREZENCIE!!!!

************* KONKURS***************

Do wygrania 1 egzemplarz książki

Zasady:
1. Zaproponuj tutaj pod postem swoją propozycję dla NIEJADKA
Mile widziane zdjęcia obrazujące potrawę na adres latosiowy-dom@wp.pl
Będą zamieszczane w albumie na fanpage Latosiowy-dom: TUTAJ

2. Lubimy:
Latosiowy-dom
Zielona Sowa

3. Udostępniamy post o konkursie KLIK i w komentarzu piszemy GOTOWE

Bawimy się od 08  do 31 lipca 2016

Nie wykluczam nagrody dodatkowej od siebie, jeśli będzie duże zainteresowanie konkursem :-)

Zwycięzca zostanie wyłoniony w ciągu 7 dni po zakończeniu konkursu.
Wybieram JA oraz  osoba wskazana prze Wydawnictwo Zielona Sowa

Konkurs jest w pełni organizowany przeze mnie -Latosiowy-dom i biorąc w nim udział, akceptujesz jego zasady!
Powodzenia!

WYNIKI!!!!!
Nagrodę otrzymuje Pani Małgorzata, za urzekającego słonika!
Czekam na adres do wysyłki-proszę pisać na e-mail.
Czekam 7 dni.

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 Pin It Share 0 Email -- 0 Flares ×
 

Tags: ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Agnieszka

    12 lipca 2016 o 11:04

    Witam moja propozycja to kolorowe potrawy np. Kanapeczki z żółtym serkiem szyneczka sałata rzodkiewka ogórkiem. Im więcej kolorów tym chętniej dziecko zajada w moim przypadku. A jak chce dać jej cos zdrowszego ale i na słodko robie ciasto leśny mech ze szpinakiem zajadaja je i duzi i mali

     
  2. ~Małgorzata

    17 lipca 2016 o 14:31

    Mój syn przez pewien czas był strasznym niejadkiem, dlatego zmuszona byłam do wymyślania zachęcających do jedzenia potraw.

    Tak powstała pizza słonik:

    Ciasto

    500 g mąki pszennej razowej

    1 szkl ciepłego mleka

    50 g świeżych drożdży

    1 łyżka cukru

    1/2 łyżeczki soli

    1 jajko

    3 łyżki oleju

    Dodatki

    1 małe ugotowane udko z kurczaka

    1 mała czerwona papryka

    4 łyżki kukurydzy konserwowej

    4 pieczarki

    1 łyżeczka pesto

    1 mała cebulka

    100 g żółtego sera

    2 goździki

    1. Do ciepłego mleka dodajemy pokruszone drożdże, cukier i kilka łyżek mąki. Zaczyn powinien mieć konsystencję gęstej śmietany. Odstawiamy w ciepłe miejsce. Do miski wsypujemy mąkę, jajko w pokojowej temperaturze oraz sól. Kiedy zaczyn podwoi swoją objętość, dodajemy go do pozostałych składników. Zagniatamy ciasto, pod koniec dodając olej. Odstawiamy w ciepłe miejsce.

    2. Ugotowane udko obieramy z mięsa. Paprykę, cebulę oraz pieczarki kroimy w kostkę. Ser ścieramy na tarce o grubych oczkach. Dwa większe kawałki papryki zostawiamy na uszy.

    3. Wyrośnięte ciasto zagniatamy i formujemy z niego postać słonia. Zaczynamy od brzucha. Odrywamy 1/3 część ciasta i wałkujemy na kształt koła o średnicy dużego talerza. Układamy je na środku blachy z piekarnika. Z malutkiego kawałka robimy ogonek. Z pozostałego ciasta odrywamy znów 1/3, również wałkujemy na kształt koła. Układamy na nim wybrane dodatki i formujemy głowę. Z kolejnej 1/3 części ciasta formujemy trąbę. Wałkujemy podłużne, nakładamy dodatki i zwijamy. Przyklejamy do głowy słonia.

    4. Pozostałe ciasto dzielimy na 4 równe części, każdą wałkujemy nakładamy dodatki i formujemy nogi. Przyklejamy do tułowia. Na końcu każdej układamy po 3 ziarenka kukurydzy. Z pieczarek robimy oczy, przytwierdzamy je goździkami.

    5. Środek słonia czyli brzuch smarujemy pesto.

    6. Na czubku głowy układamy cienkie kawałki mięsa imitujące włosy. Po bokach przytwierdzamy uszy. Równomiernie rozkładamy pozostałe składniki, posypujemy żółtym serem. Pieczemy około 25 minut w 180 stopniach.

     
  3. ~Ania

    18 lipca 2016 o 15:59

    u mnie w domu dwa małe niejadki, oj co ja się nakombinowałam, bo ma być zdrowo z mięskiem i dużo warzyw a jednocześnie musi być kolorowo i smacznie. były gofry z owocami, babka ziemniaczana z cukinią i marchewką, pokrojona w plasterki ułożona jak domek na talerzu, ale największą furorę robią zaczarowane kanapki. w chlebie robimy dziurę małą szklanką takie chlebki wrzycamy na patelnie z odrobiną w dziurę wlewam jajo a na to kto co lubi szczypiorek pomidor papryka i takie kanapeczki podbijają serca nie tylko dzieci

     
  4. ~Marta

    21 lipca 2016 o 19:27

    Rok temu w życiu bym nie uwierzyła że będę musiała go prosić aby zjadł. Największym wyzwaniem u nas są śniadania i kolacje bo nieodłącznym hitem jest kanapka z serem żółtym… 3 propozycje na niejadka to:
    1. Bułeczki z wiśniami i kruszonką. Robię drożdżowe ciasto 0.5 kostki drożdży 3 łyżeczki cukru szczypta soli, 2 łyżki mąki, 1szkl ciepłego mleka z tego zaczyn robię. Jak ruszy dodaję 3 szkl mąki 1 jajko 9 łyżek oleju paczkę cukru waniliowego. Wyrabiam. Jak nie mam czasu robię od razu bułeczki. Następnie w roztrzepane jajko i kruszonkę i di piekarnika:-) chwyta kiedy chce zawsze dostępne nie muszę błagać aby zjadł.
    2. Niezastąpiony omlet z Latosiowego domku :-) ja robię w zmniejszonej uproszczonej wersji czyli 2 jajka 2 łyżki mąki 2 łyżki cukru :-) przygotowujemy jak biszkopt i na patelnię :-) wykrawam serduszka nakładam dżem malinowy i wcina :-)
    3. Gofry! Sama uwielbiam a od kiedy mam czaderski przepis robię częściej ♡ 5 żółtek 0.5 szkl cukru, cukier waniliowy, 2 szkl mleka, 3/4 szkl oleju, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 0.5kg maki. To mieszamy dokładnie. W drugiej misce 5 białek ubijamy ze szczyptą soli oraz 0.5 szkl cukru. Delikatnie mieszamy wszystko razem i wypiekamy. Dodatki jakie kto chce ja lubię na sucho :-)

     
  5. ~Halina

    22 lipca 2016 o 14:38

    nasz sposób na niejadka to wspólne gotowanie i robienie zabawnych potraw np. myszki lub króliczki z jajka ,muchomorki z pomidorka,taczki z ogórka napełnione sałatką lub makaronem z dodatkami ,piesek z parówki czy banana ,miś z musu owocowo-jogurtowego i biszkoptów ,szaszłyki owocowe ,zegar ze spaghetti ,pizza w formie misia czy zegara ,motyl z lodów i owoców ,wszelakie zapiekanki faszerowane warzywa odpowiednio podane i fajnie nazwane dają zaskakujący efekt pustego talerza (zupka mocy lub danie mocarza czy też sałatka Olafa ) przy podawaniu potraw dla niejadka musimy pamiętać że jemy też oczami i że jak coś przygotuje się samemu (lub z pomocą rodzica ) wszystko lepiej smakuje :)

     
  6. ~Aniela M

    25 lipca 2016 o 18:33

    Na początku szkolnej kariery synka Janka był spory problem z tym, by chciał zabierać ze sobą posiłek – dający mu energię na wielogodzinny wysiłek umysłowy i fizyczny.
    Znalazłam jednak na to sposób – rozwiązanie, które okazało się być zarówno dla mnie, jak i synka kreatywnym wyzwaniem, przygodą, zabawą
    –wspólnie kreujemy bowiem i szykujemy nasze drugie śniadania (piszę ‘nasze’, gdyż przygotowuję zawsze 2 porcje: tzw. ‘szkolną’ dla Janka i ‘firmową’ dla mnie); chociaż mamy różne upodobania, to w jednym się zgadzamy: ma być smacznie, zdrowo, fantazyjnie, kolorowo, wygodnie i … za każdym razem z niespodzianką. Ostatnio najczęściej jest to posiłek na bazie naszych ulubionych naleśników (chrupiących, złocistych krążków z dodatkiem mąki orkiszowej czy owsianej–w kilku wersjach – smakowych i kolorystycznych: jest złocisty klasyk ze słodką nutą wanilii i migdała – to faworyt młodszego; są też zielone– z dodatkiem szpinaku gałką muszkatołową.Na takiej bazie powstają pełne aromatycznego farszu roladki i malutkie sakiewki). Na wybór nadzienia (drobno krojonych, surowych, gotowanych lub grillowanych warzyw, kiełków lub owoców) duży wpływ ma aktualna pora roku; inne dodatki, to różne serki, drobno pokrojone, grillowane mięso kurczaka czy szynki. Inne roladki wypełnione są gł. pastą na bazie serka kremowego lub jedynie oliwy: ulubioną Janka z orzechów włoskich, jajek, papryki, pomidorów czy fasoli. Sałatki się nie sprawdziły, ale zawsze sprawdza się ich pośrednia forma, czyli pokrojone w słupki warzywa – ogórki, marchewki, kalarepki, rzodkiewki i pomidorki koktajlowe – już tak:)

    Wiem – mamy porę wakacyjnej beztroski, a ja piszę o pracy i szkole … Ale – zapewniam! To patent, który także się sprawdzi na majowym pikniku czy w czasie letniej wędrówki – sprawdzone! Działa!

     
  7. ~agnieszka lesisz

    28 lipca 2016 o 23:24

    Na niejadka działają kolory, kształty i postaci, np. myszka z jajka na twardo, kanapeczki na chlepie tostowym wycięte w kształt foremek ( najlepiej jak maluch sam to zrobi ! ) , kolorowe jedzonko – np, zielona zupka – mówimy, że shrekowa albo dinozaurowa :) itp .

    a jak nie chce jeść to trzeba zrobić mu aktywny dzień i wsunie wszystko co pod nosem, maluch też patrzy na nas ! jeżeli widzi, że wsuwamy pizze co wieczór to sam za brokuły się nie weźmie :) Pozdrawiam :))

     
  8. ~Amelia

    29 lipca 2016 o 22:15

    Moja propozycją dla niejadka jest tworzenie rożnych zwierzątek z kanapek, warzyw itp. Myszki z żółtego sera. Śmieszne minki. Talerz najlepiej aby był bardzo kolorowy i wyglądał apetycznie ;) Moja córka lubi mieć dużo na talerzyku rzeczy i wybiera sama co chce zjeść i ile. A jedzonko najlepiej smakuje po szaleństwie na podwórku ;) Za każdym ” wciągniętym” posiłkiem bardzo chwale córkę i wtedy jest bardzo zadowolona i bije sobie ” koci koci ” ;)